Łabędź i Żółtko zwiedzają wesołe miasteczko. Stają przed karuzelą. - Ta karuzela - mówi Żółtko należy do Kona. Chodźmy się trochę przejechać. Po kilku okrążeniach Żółtko zbladł, potem zzieleniał i dostał torsji. - Zejdź z karuzeli - radzi Łabędź. - Nie mogę. - Dlaczego? - Bo Kon jest mi winien pieniądze i tylko w ten sposób mogę je odebrać.
Łabędź i Żółtko zwiedzają wesołe miasteczko. Stają przed karuzelą.
- Ta karuzela - mówi Żółtko należy do Kona. Chodźmy się trochę przejechać.
Po kilku okrążeniach Żółtko zbladł, potem zzieleniał i dostał torsji.
- Zejdź z karuzeli - radzi Łabędź.
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Bo Kon jest mi winien pieniądze i tylko w ten sposób mogę je odebrać.