Żona na łożu śmierci. Mąż rozpacza. Nowy Jork: - Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś? - Pamiętasz tego srebrnego cadillaca? To od niego. Paryż: - Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś? - Pamiętasz to futro z norek? To od niego... Moskwa: - Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś? - Pamiętasz tę starą pilotkę, która zginęła? To on ją rąbnął...
Żona na łożu śmierci. Mąż rozpacza.
Nowy Jork:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Pamiętasz tego srebrnego cadillaca? To od niego.
Paryż:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Pamiętasz to futro z norek? To od niego...
Moskwa:
- Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?
- Pamiętasz tę starą pilotkę, która zginęła? To on ją rąbnął...