Do knajpy wchodzi zgrzany facet, ociera рот z czoła i zamawia piwo.<br />Płaci drobniakami i narzeka.<br />- Co za dzień! Najpierw na dworcu znalazłem kapelusz z drobniakami,<br />A potem gonił mnie jakiś długowłosy gość z gitarą...
Do knajpy wchodzi zgrzany facet, ociera рот z czoła i zamawia piwo.
Płaci drobniakami i narzeka.
- Co za dzień! Najpierw na dworcu znalazłem kapelusz z drobniakami,
A potem gonił mnie jakiś długowłosy gość z gitarą...