Do taksówki wsiadła młoda pani i po zawiezieniu jej na miejsce powiedziała, że nie zapłaci. No to taksówkarz bez namysłu zawiózł ją do lasu i rozkłada koc: - Proszę pana nie! Ja mam męża i dwójkę dzieci. - A ja czterdzieści królików - rwij trawę s***.
Do taksówki wsiadła młoda pani i po zawiezieniu jej na miejsce powiedziała, że nie zapłaci. No to taksówkarz bez namysłu zawiózł ją do lasu i rozkłada koc:
- Proszę pana nie! Ja mam męża i dwójkę dzieci.
- A ja czterdzieści królików - rwij trawę s***.