Dwóch dziadków (80+) przychodzi do domu publicznego. Mamuśka ich widzi i mówi: - Jolka, połóż do pokoju 1 i 2 gumowe lalki, oni i tak różnicy nie zauważą. Po pół godzinie dziadkowie spotykają się w parku. - No i jak było? - Hmm... Moja chyba była martwa, nie ruszała się, nie stękała, nic a nic. - Hmm, dziwne... Moja chyba była czarownicą. - Co? Dlaczego tak myślisz? - No... Najpierw ją pocałowałem, potem lekko ugryzłem w pośladek, a ta pierdnęła mi w twarz, Pofrunęła do sufitu,zrobiła dwie rundki wokół żyrandola i wyleciała przez okno...
Dwóch dziadków (80+) przychodzi do domu publicznego.
Mamuśka ich widzi i mówi:
- Jolka, połóż do pokoju 1 i 2 gumowe lalki, oni i tak różnicy nie zauważą.
Po pół godzinie dziadkowie spotykają się w parku.
- No i jak było?
- Hmm... Moja chyba była martwa, nie ruszała się, nie stękała, nic a nic.
- Hmm, dziwne... Moja chyba była czarownicą.
- Co? Dlaczego tak myślisz?
- No... Najpierw ją pocałowałem, potem lekko ugryzłem w pośladek, a ta pierdnęła mi w twarz,
Pofrunęła do sufitu,zrobiła dwie rundki wokół żyrandola i wyleciała przez okno...