Dwóch maszynistów w lokomotywie. Pierwszy mówi, głosem beznamiętnym: - Na torach leży człowiek... - Jezus Maria! Gdzie? ! - wrzeszczy drugi ze zgrozą spoglądając przez szybę. Tamten chłodno: - Za nami. Przed nami to on biegł.
Dwóch maszynistów w lokomotywie. Pierwszy mówi, głosem beznamiętnym:
- Na torach leży człowiek...
- Jezus Maria! Gdzie? ! - wrzeszczy drugi ze zgrozą spoglądając przez szybę.
Tamten chłodno:
- Za nami. Przed nami to on biegł.