Dyżurny pogotowia gazowego odbiera telefon:<br />- Rano piecyk włączyłam, a gaz się dotąd nie pali...<br />- A zapałkę babciu zapaliliście?<br />- Oj... Zapomniałam. Już zapalam...
Dyżurny pogotowia gazowego odbiera telefon:
- Rano piecyk włączyłam, a gaz się dotąd nie pali...
- A zapałkę babciu zapaliliście?
- Oj... Zapomniałam. Już zapalam...