Egzamin na policjantów. Wchodzi pierwszy. Pada pytanie: - Co to jest: ma zelówki, sznurowadła i zaczyna się na B? Policjant wytęża umysł i po chwili pada odpowiedź: - Buty. - Świetnie, znakomicie, zdał pan. Policjant wychodzi dumny, a koledzy nerwowo pytają: - Zdałeś? - Zdałem. - A o co pytali? - O buty. Wchodzi następny i pada pytanie: - Co to jest: ma wahadło, wskazówki i zaczyna się na Z? Policjant myśli, myśli, aż wreszcie uradowany woła: - Wiem! Zandały.
Egzamin na policjantów. Wchodzi pierwszy. Pada pytanie:
- Co to jest: ma zelówki, sznurowadła i zaczyna się na B?
Policjant wytęża umysł i po chwili pada odpowiedź:
- Buty.
- Świetnie, znakomicie, zdał pan.
Policjant wychodzi dumny, a koledzy nerwowo pytają:
- Zdałeś?
- Zdałem.
- A o co pytali?
- O buty.
Wchodzi następny i pada pytanie:
- Co to jest: ma wahadło, wskazówki i zaczyna się na Z?
Policjant myśli, myśli, aż wreszcie uradowany woła:
- Wiem! Zandały.