Facet skarży się lekarzowi: - Panie doktorze, jak tylko zaczynam pracę, to zaraz zasypiam. - A gdzie Pan pracuje? - W punkcie skupu. - A co Pan tam robi? - Liczę barany.
Facet skarży się lekarzowi:
- Panie doktorze, jak tylko zaczynam pracę, to zaraz zasypiam.
- A gdzie Pan pracuje?
- W punkcie skupu.
- A co Pan tam robi?
- Liczę barany.