Głuchoniemy wchodzi do biura w wielkim zakładzie pracy, Zakreśla rękoma ogromny brzuch w miejscu swojego wklęsłego brzucha. Sekretarka: - Dyrektora nie ma. Puka palcami po czole. - Głównego inżyniera też nie ma. Coś mamrocze i wymachuje rękoma. - I kierownika nie ma. Rozsiada się na krześle i patrzy w sufit, w bezczynności Kręcąc palcami szczepionych rąk. - I przewodniczącego Rady Zakładowej także nie ma.
Głuchoniemy wchodzi do biura w wielkim zakładzie pracy,
Zakreśla rękoma ogromny brzuch w miejscu swojego wklęsłego brzucha.
Sekretarka:
- Dyrektora nie ma.
Puka palcami po czole.
- Głównego inżyniera też nie ma.
Coś mamrocze i wymachuje rękoma.
- I kierownika nie ma.
Rozsiada się na krześle i patrzy w sufit, w bezczynności
Kręcąc palcami szczepionych rąk.
- I przewodniczącego Rady Zakładowej także nie ma.