Idą miedzą dwa byki - ojciec i syn. W pewnym momencie w dali widzą stado krów. Młody byczek zaczyna nerwowo podskakiwać. - Tato, tato, zobacz - krówki, tyle krówek, o matko, całe stado. - Tato, tato, chodź - skoczymy szybko i bzykniemy po jednej. - Spokojnie synu, pójdziemy nie szybko, tylko po woli i bzykniemy nie po jednej, a wszystkie.
Idą miedzą dwa byki - ojciec i syn. W pewnym momencie w dali widzą stado krów. Młody byczek zaczyna nerwowo podskakiwać.
- Tato, tato, zobacz - krówki, tyle krówek, o matko, całe stado.
- Tato, tato, chodź - skoczymy szybko i bzykniemy po jednej.
- Spokojnie synu, pójdziemy nie szybko, tylko po woli i bzykniemy nie po jednej, a wszystkie.