Jasiu przychodzi do domu i mówi: - Mamo wszyscy się ze mnie śmieją, że mam duże okulary. - Nie syneczku, nie masz dużych okularów. - A gdzie one są? - pyta Jaś. - Tata wyniósł na strych, bo myślał że to rower.
Jasiu przychodzi do domu i mówi:
- Mamo wszyscy się ze mnie śmieją, że mam duże okulary.
- Nie syneczku, nie masz dużych okularów.
- A gdzie one są? - pyta Jaś.
- Tata wyniósł na strych, bo myślał że to rower.