Jedzie facet tramwajem i dzwoni komórka. On odbiera i na cały regulator:
- Сhоlеrа! Tylko nie to!
Ludzie każą mu się uspokoić. On dalej gada i wrzeszczy:
- Сhоlеrа! Tylko nie to!
Ludzie uspokajają, więc ten przeprasza rozmówcę i gromkim głosem oznajmia:
- Proszę państwa, koledze urodził się syn i chce mu dać na imię Jarosław.
A cały tramwaj:
- Сhоlеrа! Tylko nie to!