Jedzie mężczyzna autobusem. Za nim stanął inny mężczyzna i szepcze mu do ucha: - Ty rogaczu. Po powrocie do domu wyjaśnia incydent z żoną. - To na pewno jakiś głupi żart, nie zwracaj na to uwagi - odpowiada żona. Następnego dnia w autobusie mężczyzna słyszy znajomy szept: - Rogacz, rogacz i w dodatku skarżypyta!
Jedzie mężczyzna autobusem. Za nim stanął inny mężczyzna i szepcze mu do ucha:
- Ty rogaczu.
Po powrocie do domu wyjaśnia incydent z żoną.
- To na pewno jakiś głupi żart, nie zwracaj na to uwagi - odpowiada żona.
Następnego dnia w autobusie mężczyzna słyszy znajomy szept:
- Rogacz, rogacz i w dodatku skarżypyta!