Jedzie wilk i zając pociągiem. Zając zaczyna śpiewać: - Szedł wilk przez las i w gównо wlazł. Wilk: - Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to Ci przebiję balon. Zając: - Szedł wilk przez las i w gównо wlazł. Wilk przebił zającowi balon, a zając śpiewa: - A z wilka taki ch*j, bo to nie balon mój. Zając po chwili śpiewa: - Szedł wilk przez las i w gównо wlazł. Wilk: - Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to Ci wyrzucę bagaż przez okno. Zając: - Szedł wilk przez las i w gównо wlazł. Wilk wyrzucił zającowi bagaż przez okno, a zając śpiewa: - A z wilka taki ch*j, bo to nie bagaż mój. Po chwili. - Szedł wilk przez las i w gównо wlazł. Wilk: - Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to zawołam konduktora. - Szedł wilk przez las i w gównо wlazł. Wilk zawołał konduktora, a zając śpiewa: - A z wilka taki ch*j, bo to wujek mój. Po chwili: - Szedł wilk przez las i w gównо wlazł. - Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to Cię wyrzucę przez okno. - Szedł wilk przez las i w gównо wlazł. Wilk wyrzucił zająca przez okno, a zając śpiewa: - A z wilka taki ch*j, bo to przystanek mój.
Jedzie wilk i zając pociągiem. Zając zaczyna śpiewać:
- Szedł wilk przez las i w gównо wlazł.
Wilk:
- Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to Ci przebiję balon.
Zając:
- Szedł wilk przez las i w gównо wlazł.
Wilk przebił zającowi balon, a zając śpiewa:
- A z wilka taki ch*j, bo to nie balon mój.
Zając po chwili śpiewa:
- Szedł wilk przez las i w gównо wlazł.
Wilk:
- Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to Ci wyrzucę bagaż przez okno.
Zając:
- Szedł wilk przez las i w gównо wlazł.
Wilk wyrzucił zającowi bagaż przez okno, a zając śpiewa:
- A z wilka taki ch*j, bo to nie bagaż mój.
Po chwili.
- Szedł wilk przez las i w gównо wlazł.
Wilk:
- Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to zawołam konduktora.
- Szedł wilk przez las i w gównо wlazł.
Wilk zawołał konduktora, a zając śpiewa:
- A z wilka taki ch*j, bo to wujek mój.
Po chwili:
- Szedł wilk przez las i w gównо wlazł.
- Jeszcze raz tak zaśpiewasz, to Cię wyrzucę przez okno.
- Szedł wilk przez las i w gównо wlazł.
Wilk wyrzucił zająca przez okno, a zając śpiewa:
- A z wilka taki ch*j, bo to przystanek mój.