Kiedyś znajoma pana Jana, Barbara Sas-Zdort dostała na jakimś festiwalu nagrodę. Więc jej gratulował... - Basiu, tak się cieszę! Mógłbym Cię teraz ze szczęścia nawet w p... Ę pocałować...!
Kiedyś znajoma pana Jana, Barbara Sas-Zdort dostała na jakimś festiwalu nagrodę. Więc jej gratulował...
- Basiu, tak się cieszę! Mógłbym Cię teraz ze szczęścia nawet w p... Ę pocałować...!