Mąż wracając codziennie do domu zaczepia się o gałęzie, które są nаd drzwiami. Pewnego dnia postanowił ściąć te gałęzie. Wchodzi do domu i mówi do żony: - Gdzie piła? A żona na to: - Nie piła. - Gdzie piła? - pyta jeszcze raz mąż. - Nie piła, nie piła - odpowiada żona. - Gdzie piła, pytam się. - U sąsiada - mówi żona. - Czemu dała? - Bo piła.
Mąż wracając codziennie do domu zaczepia się o gałęzie, które są nаd drzwiami. Pewnego dnia postanowił ściąć te gałęzie. Wchodzi do domu i mówi do żony:
- Gdzie piła?
A żona na to:
- Nie piła.
- Gdzie piła? - pyta jeszcze raz mąż.
- Nie piła, nie piła - odpowiada żona.
- Gdzie piła, pytam się.
- U sąsiada - mówi żona.
- Czemu dała?
- Bo piła.