- Mamo, zrobiłem dobry uczynek! - mówi Jasiu do mamy. - Naprawdę? A co takiego? - Sąsiad nie mógł zdążyć na autobus, ale kiedy odpiąłem smycz z obroży Reksia to zdążył... - Co zrobiłeś? - Poszczułem sąsiada Reksiem i zdążył na autobus.
- Mamo, zrobiłem dobry uczynek! - mówi Jasiu do mamy.
- Naprawdę? A co takiego?
- Sąsiad nie mógł zdążyć na autobus, ale kiedy odpiąłem smycz z obroży Reksia to zdążył...
- Co zrobiłeś?
- Poszczułem sąsiada Reksiem i zdążył na autobus.