Marian będąc na dorocznym wyjeżdzie integracyjnym, Poznał piękną i inteligentną kobietę. Tegoż samego wieczora zaprosił ją do swojego pokoju, Gdzie ponadto stwierdził, że zaletom umysłu w niczym Nie ustępuje boskie ciało owej pani. Niestety zauroczony Marian, mimo starań jej i swoich. - Nie stanął na wysokości zadania. Nazywając rzeczy po imieniu, Marianowi przez cały wieczór "To" wisiało jak szmata na kiju! Po przyjeździe do domu i wieczornym prysznicu Marian wchodzi do sypialni. Widzi tam swą żonę w wymiętym szlafroku, w papilotach, Zajadającą - mlaskając głośno - jakieś czekoladki. Do tego zielona maseczka na twarzy... I wtedy Marian stwierdził coś dziwnego. Poczuł nagle, że doznaje ogromnego wzwodu. Totalnie zaskoczony spojrzał wściekle na dół i warknął cicho przez zęby: - Ty prymitywny, wredny sk*rwysynu! Dzięki tobie już wiem dlaczego ludzie wymyślili przezwisko TY CH*JU!
Marian będąc na dorocznym wyjeżdzie integracyjnym,
Poznał piękną i inteligentną kobietę.
Tegoż samego wieczora zaprosił ją do swojego pokoju,
Gdzie ponadto stwierdził, że zaletom umysłu w niczym
Nie ustępuje boskie ciało owej pani.
Niestety zauroczony Marian, mimo starań jej i swoich.
- Nie stanął na wysokości zadania.
Nazywając rzeczy po imieniu, Marianowi przez cały wieczór
"To" wisiało jak szmata na kiju!
Po przyjeździe do domu i wieczornym prysznicu Marian wchodzi do sypialni.
Widzi tam swą żonę w wymiętym szlafroku, w papilotach,
Zajadającą - mlaskając głośno - jakieś czekoladki.
Do tego zielona maseczka na twarzy...
I wtedy Marian stwierdził coś dziwnego.
Poczuł nagle, że doznaje ogromnego wzwodu.
Totalnie zaskoczony spojrzał wściekle na dół i warknął cicho przez zęby:
- Ty prymitywny, wredny sk*rwysynu!
Dzięki tobie już wiem dlaczego ludzie wymyślili przezwisko TY CH*JU!