Marian z Heleną leżą w łóżku: - Helena, dasz mi dzisiaj? - Nie! - Helena, ale daj proszę. - Marian, nie dam Ci, nie ma mowy. - Ale proszę, zrób dzisiaj wyjątek i daj mi. - Nie ma mowy, zapomnij. - Helena, będę tak długo Cię męczyć, aż mi dasz. - Nie. - Helena, błagam... - No dobra, masz już ku*wa tego pilota...
Marian z Heleną leżą w łóżku:
- Helena, dasz mi dzisiaj?
- Nie!
- Helena, ale daj proszę.
- Marian, nie dam Ci, nie ma mowy.
- Ale proszę, zrób dzisiaj wyjątek i daj mi.
- Nie ma mowy, zapomnij.
- Helena, będę tak długo Cię męczyć, aż mi dasz.
- Nie.
- Helena, błagam...
- No dobra, masz już ku*wa tego pilota...