Mały mol wybiera się na swój pierwszy, samodzielny lot po mieszkaniu. Mama mola przestrzega, aby na wszystko uważał, a szczególnie na ludzi, bo oni są tacy niedobrzy, zabijają mole itd. Po powrocie mola, mama pyta:
- No i jak synku, dałeś sobie radę? Czy ludzie nie chcieli Ci krzywdy zrobić?
- Ależ skąd! - odpowiada mol. Ludzie wcale nie są tacy źli, wszyscy nawet klaskali jak mnie widzieli.