Mąż objuczony bagażami wchodzi na peron i syczy do idącej obok żony:<br />- Mogłaś jeszcze zabrać pianino!<br />- Nie żartuj głupio! - karci go żona.<br />- Nie żartuję - odpowiada mąż. Teraz mi się przypomniało, że na pianinie zostały nasze bilety.
Mąż objuczony bagażami wchodzi na peron i syczy do idącej obok żony:
- Mogłaś jeszcze zabrać pianino!
- Nie żartuj głupio! - karci go żona.
- Nie żartuję - odpowiada mąż. Teraz mi się przypomniało, że na pianinie zostały nasze bilety.