Na korytarzu, na noszach, przed szpitalną izbą przyjęć leży pacjent i cały czas z uśmiechem na ustach dosyć głośno podśpiewuje. Po godzinie kręcąca się w pobliżu pielęgniarka nie wytrzymuje i mówi: - I co panu tak wesoło? Uraz kręgosłupa, ręce połamane, tu rentgen nieczynny, lekarza nie ma, a pan się śmieje i jeszcze na dodatek podśpiewuje! Na to pacjent: - Bo widzi pani, z uśmiechem na twarzy i piosenką na ustach czekanie mniej się dłuży...
Na korytarzu, na noszach, przed szpitalną izbą przyjęć leży pacjent i cały czas z uśmiechem na ustach dosyć głośno podśpiewuje. Po godzinie kręcąca się w pobliżu pielęgniarka nie wytrzymuje i mówi:
- I co panu tak wesoło? Uraz kręgosłupa, ręce połamane, tu rentgen nieczynny, lekarza nie ma, a pan się śmieje i jeszcze na dodatek podśpiewuje!
Na to pacjent:
- Bo widzi pani, z uśmiechem na twarzy i piosenką na ustach czekanie mniej się dłuży...