Skip to main content

  • Home
  • Categories
  • Popular
  • Śmieszne obrazki
  • Najlepsze dowcipy
  • Najnowsze dowcipy
  • Dowcipy czarnego humoru
  • Dowcipy o alkoholu
  • Dowcipy o Jasiu
  • Dowcipy o szkole
  • Dowcipy o blondynkach
  • Dowcipy z wulgaryzmami
  • Dowcipy o dzieciach
  • Dowcipy o Polaku, Niemcu i innych
  • Dowcipy o sporcie
  • Dowcipy o bacy
  • Dowcipy o teściowej
  • Dowcipy o kobietach
  • Dowcipy o policjantach
  • Dowcipy o małżeństwie
  • Dowcipy polityczne
  • Dowcipy o zwierzętach
  • Dowcipy o pracy
  • Dowcipy o mężczyznach
  • Dowcipy o psychoanalitykach
  • Dowcipy o Unii Europejskiej
  • Dowcipy o prawnikach
  • Dowcipy o sekretarkach
  • Dowcipy o kelnerach i restauracjach
  • Dowcipy religijne
  • Dowcipy o lekarzach
  • Dowcipy o Chucku Norrisie
  • Dowcipy erotyczne
  • Dowcipy o piłkarzach
  • Dowcipy o seksie 18+
  • Dowcipy o Szkotach
  • Dowcipy o rodzinie
  • Dowcipy o Żydach
Български English Schäferwitze Español Русский Français Italiano Ελληνικά Македонски Türkçe Українська Português Dowcipy o bacy Svenska Nederlands Dansk Norsk Suomi Magyar Româna Čeština Lietuvių Latviešu Hrvatski
My Jokes Edit Profile Logout
  1. Home
  2. Dowcipy o bacy

Dowcipy o bacy

Najnowsze kawały w tej kategorii
- Baco, a czemu stoisz przed lustrem z oscypkiem i
Go podziwiasz?
- Bo mi go żonecka zeźre.
56 0
0
Nowa amerykańska rakieta była testowana na poligonie w Polsce, ale niestety zboczyła z kierunku i spadła gdzieś w Tatrach. Ekipa ratownicza wysłała samolot, a potem helikopter żeby zlokalizować miejsce. Amerykańscy wojskowi wysiadają z helikoptera w miejscu przypuszczalnego upadku rakiety i widzą Bacę siedzącego na kamieniu i palącego fajkę. Jeden pyta:
- Baco, a nie widzieliście gdzieś tutaj przelatującej rakiety, wiecie, takiego ognistego kija, no takie wielkie cygaro z ogniem na końcu?
- Nie, nie widziałem...
Wojskowi zbierają się do odejścia, a Baca dodaje:
- Ale wiecie, panocku, tutaj działo się coś ciekawego. Najpierw przeleciał BGM-109 Tomahawk Cruise Missile i spadł za tamtą górką. Potem przeleciał samolot F-15E Strike Eagle. Potem wylądował helikopter HS-60 Seahawk... ale ognistego kija?... niii... to ja nie widziałem...
56 0
0
Wisi Baca na drzewie na jednej ręce i czyta książkę, którą trzyma w drugiej. Przechodzący turysta przystaje i mówi:
- Baco! We wsi powiadają, że baca ma zdolności parapsychiczne!
Na to baca:
- A głupoty gadają!
Na to turysta odchodzi w swoją stronę. Baca, dalej wisząc na drzewie puszcza gałąź, na której wisiał i przewraca ze spokojem kartkę, wisząc w powietrzu.
- Oj głupoty godoją w tej wsi!
55 0
0
Baca wraca do swojej wioski po wycieczce do zoo. Pytają go znajomi:
- Co tam widziałeś w tym zoo?
- No, widziałem zebry.
- A jak wygląda zebra?
- Wiecie jak wygląda koń? To zebra jest jak koń w biało-czarne paski.
- No, a co jeszcze widziałeś?
- Widziałem żyrafy.
- A jak wygląda żyrafa?
- Wiecie jak wygląda koń? To żyrafa jest jak łaciaty koń z bardzo długą szyją.
- A co jeszcze widziałeś?
- Widziałem papugi.
- A jak wygląda papuga?
- Wiecie jak wygląda koń? To papuga jest... zupełnie niepodobna!
55 0
0
Jedzie baca furą. Spotykają cepra, który prosi o podwiezienie. Jada tak i rozmawiają; ceper okazuje się być poetą.
- A co robi poeta - pyta baca.
- A no, układa słowa tak żeby był i rym i rytm i myśl piękna. Powiedzcie jakieś słowo.
- Koło.
- Pocałujcie mnie w czoło.
- A, to nic trudnego. Też bym tak potrafił - powiedzcie jakieś słowo.
- Świerk.
Baca długo myśli a w końcu mówi:
- Pocałujcie nie w dupę.
- Baco, ale tu nie ma rymu!
- Ale myśl pikno jest!
55 0
0
W Tatrach szedł góral, a obok niego brodaty turysta. Nagle zza krzaków wyskoczył ogromny niedźwiedź i zaczął ich gonić. Po chwili obaj uciekający zauważyli jaskinię i wbiegli do niej. Niedźwiedź nie może się przecisnąć do środka, więc czeka na nich przy wejściu. Gdy góral ochłonął, zapala zapałkę aby było jaśniej i zaczyna się wpatrywać w brodacza.
- Do licha! Osama Bin Laden?!
- Tak, to ja.
- Ale co Ty tutaj robisz?
- Ukrywam się przed niedźwiedziem, idioto!
55 0
0
Siedzi baca wieczorem w chałupie i słyszy z za okna:
- Baco, potrzebujecie drewno?
- Nie - odpowiedział baca, bo miał przy ścianie domu naskładane mnóstwo drewna. Rano wychodzi baca przed chałupę - a tu nie ma drewna!
55 0
0
Turysta przychodzi do bacy i się pyta: potrzebujecie drewna baco ? A baca: nie rano baca się budzi idzie zapalić w kominku a drewna nie ma Xd
55 0
0
Pytają bacę:
- Czy te trzy dziewczynki są Twoimi córkami?
- No...
- Ale one urodziły się tego samego dnia!
- No...
- ... W odstępach piętnastominutowych!!!
- No to co?! Jo mom rower.
48 0
0
Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:
- Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?
Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.
- A ósma dwadzieścia.
Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu.
- Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?
Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi:
- A czwarta dziesięć.
Tego już było za wiele.
- Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?
- Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła!
39 0
0
- Baco, macie w waszej miejscowości jakieś atrakcje dla turystów?
- Mieliśmy, ale niedawno wyszła za mąż.
38 0
0
Stanął baca przed sądem za nielegalne posiadanie broni.
- Co macie na swoją obronę, baco? - pyta prokurator.
Baca odpowiada:
- Czołg w stodole!
38 0
0
Góry. Malarz maluje pejzaż. Podchodzi baca, patrzy jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi:
- Сhоlеrа, ile to się cłek musi namęcyć jak ni mo aparatu.
37 0
0
Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.
37 0
0
Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj się pan!
Osłupiały kierowca posłusznie, acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skończył usłyszał znów tą samą komendę:
- Łonanizuj się pan!
Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
- Łonanizuj się pan!
Gdy skończył, baca znów to samo:
- Łonanizuj się pan!
Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie:
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
- Łonanizuj się pan!
I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
- Siadaj Maryna, pan cię do Zakopanego zawiezie!
36 0
0
- Baco co robicie, jak macie wolny czas?
- Siedzem i dumiem.
- A jak nie macie czasu?
- To ino siedzem.
36 0
0
Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się ze śmiechu. Lekarz pyta:
- I z czego się pan tak śmieje? Szczęka złamana, cztery żebra też, oko wybite?
Góral na to:
- Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc poślubną, a ja mam jego jaja w kieszeni!
36 0
0
Góral przyprowadził swoja żonę będącą w ciąży na badania okresowe. Lekarz zbadał gaździnę, przyjął honorarium, pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta o zdrowie żony. Lekarz odpowiada:
- No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna.
Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel.
- Nie trzeba, gazdo, żona już płaciła.
- Panie doktorze, macie tu 1000 zł, i nie mówcie nikomu, że pozamaciczna, bo jeszcze chłopy mnie wyśmieją, żem nie trafił tam, gdzie trzeba.
36 0
0
Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje:
- A co to się stało, kumie?
- Aaaa... musiołek go zastrzelić!
- To pewnie był wściekły, co?
- No, zachwycony to nie był!
35 0
0
Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów:
- Baco, a znacie tę oto Marynę?
- Ano znam.
- A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali?
- Ano ja.
- A co będzie z płaceniem za dziecko?
- Ja tam panocku za te robote nic nie chce.
35 0
0
  • Poprzednia
  • Następna
Privacy and Policy Contact Us