Idzie turysta i widzi bacę drapiącego się w plecy.- Co, Baco, wsiura gryzie? - zagaduje turysta.- Nie, w plecy - odpowiada baca. 63 0 0
Góral wyjechał do USA gdzie obrabował bank. Po czym siedzi w parku i liczy kasę. Podchodzi do niego policjant i zaczyna wypytywać go po angielsku. W końcu pokazuje na plakietkę z napisem - police, na co góral:- Ja se som police. 63 0 0
Wychodzi baca przed chałupę. Spogląda na stadko owieczek i uśmiecha się:- Jak sułtan... Normalnie jak sułtan... 63 0 0
- Tatry mają dwa miliony lat i trzy miesiące.- Baco, skąd wiecie to z aż taką dokładnością?- A był tu jeden profesor trzy miesiące temu i gadał, że mają dwa miliony. To ile mogą mieć teraz? 63 0 0
Podczas wizyty prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane. Nagle słyszą krzyk i płacz kobiety.Patrzą, a gazda za chałupą grzmoci żonę. Prezydent pyta go, dlaczego tak się znęca nаd kobietą.Gazda mówi:- Chciała mieć fiata - kupiłem. Chciała mercedesa - kupiłem. Ale teraz jej się helikopterem zachciało latać. Nie kupię, bo tu góry i jeszcze mi się baba zabije!Prezydent pokiwał ze zrozumieniem, ale Gierek wziął gazdę na stronę i pyta:- Gazdo, a tak naprawdę o co poszło?- Przeca nie powiem obcemu, że mi bździągwa bony na cukier zgubiła. 64 0 0
Kierowca przejechał kurę idzie do najbliższego podwórka i pyta:- Ej Baco, to wasza kura?- Nie my takiej chudej nie mieliśmy. 64 0 0
Turyści pytają sie bacy :- Baco, pokażesz nam, która góra to Giewont?- Widzicie tą pierwszą górę?- Tak. To jest Giewont?- Nie, ale widzicie tą drugą górę?- Tak. To jest Giewont? - pytają znowu turyści.- Nie, ale widzicie tą trzecią górę?- Nie, nie widzimy.Na to baca:- To jest właśnie Giewont. 64 0 0
Idzie turysta przez halę, patrzy, a tam baca ciągnie zegar na sznurku.- Baco, czemu zegar na sznurku ciągniecie?- Jo go wreszcie naucza chodzić. 64 0 0
Piękny ranek w polskich Tatrach. W toalecie typu sławojka stojącej za chałupą siedzi baca i walczy z porannym stolcem. Drzwi otwarte, bo baca podziwia piękno przyrody. Przebiegającym obok bacówki szlakiem idzie młoda turystka i widząc tą sytuację, oburzona mówi:- Baco, drzwi byście zamykali.Na to baca:- Łoj pani, a po co? Co tu mozna ukraść? 64 0 0
Siedzi baca na gałęzi i ją piłuje. Po chwili wychodzi z baru jakiś człowiek i mówi:- Baca, spadniesz.- Nie, nie spadnę.Za 5 minut znowu ten sam facet:- Baca, spadniesz.- Nie, nie spadnę.Po chwili baca spada i facet mówi:- Mówiłem, że spadniesz?- K**wa jasnowidz czy co? 65 0 0
Baca patrzy sobie, jak niemieccy turyści jeżdżą na nartach. Nagle - jedna z turystek wykopyrtnęła się i utknęła w śniegu głową. Baca niewiele myśląc poleciał i zaczął gwałcić. Kobieta krzyczy:- Ja, gut. Ja, gut.- A skąd ja Ci wezmę jagody? 65 0 0
Przechodzeń zatrzymuje furmankę:- Baco jedziecie do Krakowa?- Ni, do Zakopanego.- Baco, ale to nie jest droga na Zakopane.- A co jo sie bede z końmi kłócił? 65 0 0
Przychodzi turysta do knajpy, w której pracuje baca. Chce złożyć zamówienie, jednak baca nic nie odpowiada.- Mówicie baco po rosyjsku?Baca nic.- Mówicie baco po niemiecku?Baca nic.- Mówicie baco po angielsku?- Łot...- Oj, jak dobrze, a więc mówicie po angielsku.- Łotwal się! 66 0 0
Egzaltowana turystka mówi do górala:- Ależ pan musi być szczęśliwy. Patrzy pan na zaślubiny górskich szczytów z obłokami, widuje pan zachodzące słońce wypijające czar niknącego tajemniczego dnia...- Oj widywałem ja, widywałem - przerywa góral - ale już teraz nie piję. 66 0 0
Juhasi pasą owce na hali, po drugiej stronie zauważają Marysię:- Marysiu, chodź tu do nas!- Nie przyjdę, bo mi krzywdę zrobicie!- Nie zrobimy!- To po co mam przyjść? 67 0 0
Idzie baca przez połoniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia.Stanął i kiwa głową z podziwem.- Rożne ja wiatry widziałem, ale żeby babę spod chłopa wywiało? 68 0 0
Dwóch górali postanowiło sprawdzić ile ludzi jest w knajpie w Żywcu. Uradzili, że jeden będzie wyrzucał gości a drugi liczył. Tak też zrobili. Słychać brzęk tłuczonego szkła, okrzyk "o Jezu" a góral liczy:- Roz...Znowu okrzyk i:- Dwa.W pewnym momencie brzęk i wylatujący mówi:- Teroz nie licz, bo to jo. 71 0 0
Bacę zaproszono w karnawale na bal przebierańców. Pytają się go znajomi, za co się przebierze.- A za łoscypka.- A jak to będzie, baco, za oscypka?- A siedne se w kąciku i bede śmierdzioł. 72 0 0
Baca wraca z sawanny i rozmawia z kolegą:- I co żeście baco na tej sawannie widzieli?- A widziałem antylopę.- Naprawdę? I jak ona wygląda?- Jak koń, tylko szybciej biega.- I co tam jeszcze widzieliście baco?- A widziałem zebrę.- Naprawdę, a jak ona wygląda?- Jak koń tylko w paski?- I co tam jeszcze widzieliście baco?- A widziałem krokodyla.- Naprawdę, a jak wyglądał?- Właśnie nie wiem, bo do konia nie był podobny. 68 0 0