Leci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im coś do picia, a gdy póżniej wraca nikogo nie ma, został tylko jeden.Pyta się go:- Co się z rysztą stało.- Wyszli oddać do sklepu butelki z kaucją.- A ty, czemu za nimi nie poszedłeś.- A bo ja nie jestem taki głupi. W niedzielę sklepy są zamknięte. 28 0 0 Dowcipy lotnicze Dowcipy o stewardesach