- Nareszcie twoja żona trochę wyładniała! - Po czym tak sądzisz? - No widziałem cię z nią wczoraj wieczorem w samochodzie. - A nieee, to mojego buldoga wiozłem do weterynarza.
- Nareszcie twoja żona trochę wyładniała!
- Po czym tak sądzisz?
- No widziałem cię z nią wczoraj wieczorem w samochodzie.
- A nieee, to mojego buldoga wiozłem do weterynarza.