Ojciec postanowił tego wieczoru nie pić alkoholu. Więc wysłał syna po wodę. Gdy syn przynosił wodę, to za każdym razem było jej coraz mniej.
- Czemu coraz mniej jest wody? - pyta się ojciec.
- Bo do kranu nie dosięgam, a w kiblu wody już nie ma - odpowiada syn.