Pewien ksiądz zauważył, że jedna ze znajomych zakonnic odrobinę przytyła: - Cóż to siostro? Przybraliśmy trochę na wadze? - Ależ nie ojcze. To tylko małe wzdęcie... Miesiąc czy dwa później ksiądz zauważył, że zakonnica przytyła jeszcze bardziej: - Widzę, że jednak siostra trochę przytyła... - Ależ ojcze, to tylko gazy... Kilka miesięcy później ksiądz spotkał siostrę pchającą wózek z niemowlęciem... Pochylił się, zajrzał do wózka i rzekł: - Jaki słodki, mały bąk...
Pewien ksiądz zauważył, że jedna ze znajomych zakonnic odrobinę przytyła:
- Cóż to siostro? Przybraliśmy trochę na wadze?
- Ależ nie ojcze. To tylko małe wzdęcie...
Miesiąc czy dwa później ksiądz zauważył, że zakonnica przytyła jeszcze bardziej:
- Widzę, że jednak siostra trochę przytyła...
- Ależ ojcze, to tylko gazy...
Kilka miesięcy później ksiądz spotkał siostrę pchającą wózek z niemowlęciem... Pochylił się, zajrzał do wózka i rzekł:
- Jaki słodki, mały bąk...