Pewna młoda mężatka, będąc na targu, spostrzegła oskubaną kurę. Wiedząc o zaletach smakowych rosołu z wiejskiej kury, postanowiła zrobić mężowi miła niespodziankę. I jak mąż wrócił z pracy, podała mu świeży rosół. On je, starając się opanować niekontrolowane skurcze mięśni twarzy. W końcu nie wytrzymuje i pyta: - Co dodałaś do środka tej kury? - Nic! Już nie było miejsca - wyjaśnia.
Pewna młoda mężatka, będąc na targu, spostrzegła oskubaną kurę. Wiedząc o zaletach smakowych rosołu z wiejskiej kury, postanowiła zrobić mężowi miła niespodziankę. I jak mąż wrócił z pracy, podała mu świeży rosół. On je, starając się opanować niekontrolowane skurcze mięśni twarzy. W końcu nie wytrzymuje i pyta:
- Co dodałaś do środka tej kury?
- Nic! Już nie było miejsca - wyjaśnia.