- Poproszę kilo kitryn - mówi facet do Ekspedientki. - Nie mówi się kitryn, tylko cytryn - mówi sprzedawczyni. - Ok, to jeszcze poproszę 3 ciwi. - Nie mówi się ciwi, tylko kiwi - strofuje go pani. Wreszcie zdezorientowany klient mówi: - O curwa, co za kirk.
- Poproszę kilo kitryn - mówi facet do
Ekspedientki.
- Nie mówi się kitryn, tylko cytryn - mówi sprzedawczyni.
- Ok, to jeszcze poproszę 3 ciwi.
- Nie mówi się ciwi, tylko kiwi - strofuje go pani.
Wreszcie zdezorientowany klient mówi:
- O curwa, co za kirk.