Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach: - Nie przeraził się pan, że tyle ich? - Nie. - No to niech pan te trzyma, ja lecę po resztę.
Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach:
- Nie przeraził się pan, że tyle ich?
- Nie.
- No to niech pan te trzyma, ja lecę po resztę.