Przez góry idzie baca i widzi gołą, zapłakaną, przywiązaną do drzewa dziewczyne i pyta:<br />- Co się pani stało?<br />- Zgwałcili mnie!<br />- A nie wołała pani pomocy?<br />- Wołałam!<br />- I nikt nie przyszedł?<br />- Nie!<br />- To jo też se skorzystom...
Przez góry idzie baca i widzi gołą, zapłakaną, przywiązaną do drzewa dziewczyne i pyta:
- Co się pani stało?
- Zgwałcili mnie!
- A nie wołała pani pomocy?
- Wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nie!
- To jo też se skorzystom...