Przez pierwsze trzy dni małżeństwa byłem przekonany, że mam najlepszą teściową na świecie.
A to i mecz razem obejrzeliśmy, o samochodach pogadaliśmy, nawet na ryby ze mną poszła.
No i wreszcie wytrzeźwiałem po weselu, patrzę na teściową, a to teść.