Przychodzi baba do ginekologa. Lekarz patrzy na nią lekko zmieszany.
- Pan doktor mnie nie poznaje?
- Szczerze mówiąc nie. Ale nic nie szkodzi. Proszę się rozbierać i na samolocik.
Baba się położyła, lekarz zajrzał, gdzie trzeba:
- A, pani Kowalska! Oczywiście, że poznaję.