Przychodzi baba do lekarza z tak wielką dupą, że ledwo się w drzwiach mieści, a lekarz do niej: - Co pani dolega? - Wie pan co doktorze, chciałabym mieć większe cycki! - Oj niestety ja pani nie pomogę, proszę iść piętro wyżej. Babka wzruszyła ramionami i poszła. W między czasie lekarz dzwoni do tego z drugiego piętra i mówi: - Słuchaj przyjdzie zaraz do Ciebie babka z wielką dupą, chce mieć większe piersi. Weź jej coś doradź albo wyślij ją piętro wyżej. Sytuacja powtarza się kilkakrotnie, każdy odsyła ją piętro wyżej. W końcu dociera na piąte - ostatnie piętro. Lekarz zaprasza ją do gabinetu: - Słucham panią. Jaki ma pani problem? - Widzi pan, chciałabym mieć większe piersi. Lekarz po chwili zastanowienia mówi: - Proszę codziennie rano i wieczorem trzeć piersi papierem toaletowym. - A to pomoże? - No jak widać dupie pomogło.
Przychodzi baba do lekarza z tak wielką dupą, że ledwo się w drzwiach mieści, a lekarz do niej:
- Co pani dolega?
- Wie pan co doktorze, chciałabym mieć większe cycki!
- Oj niestety ja pani nie pomogę, proszę iść piętro wyżej.
Babka wzruszyła ramionami i poszła. W między czasie lekarz dzwoni do tego z drugiego piętra i mówi:
- Słuchaj przyjdzie zaraz do Ciebie babka z wielką dupą, chce mieć większe piersi. Weź jej coś doradź albo wyślij ją piętro wyżej.
Sytuacja powtarza się kilkakrotnie, każdy odsyła ją piętro wyżej. W końcu dociera na piąte - ostatnie piętro. Lekarz zaprasza ją do gabinetu:
- Słucham panią. Jaki ma pani problem?
- Widzi pan, chciałabym mieć większe piersi.
Lekarz po chwili zastanowienia mówi:
- Proszę codziennie rano i wieczorem trzeć piersi papierem toaletowym.
- A to pomoże?
- No jak widać dupie pomogło.