Przychodzi do szpitala kolega odwiedzić Mariana po wypadku: - O сhоlеrа! Marian!! Czołg Cię przejechał? Strasznie wyglądasz! Zagipsowany na amen odpowiada: - Najpierw przejechało mnie auto jak spadłem z konia... - Jezu! - Potem był tramwaj, lokomotywa... - Chryste Panie!!! Co było dalej? - Na końcu był łabędź... - Co ty mówisz? Łabędź? - Tak. Łabędź był ostatni, bo ten duрек operator dopiero wtedy zatrzymał karuzelę...
Przychodzi do szpitala kolega odwiedzić Mariana po wypadku:
- O сhоlеrа! Marian!! Czołg Cię przejechał? Strasznie wyglądasz!
Zagipsowany na amen odpowiada:
- Najpierw przejechało mnie auto jak spadłem z konia...
- Jezu!
- Potem był tramwaj, lokomotywa...
- Chryste Panie!!! Co było dalej?
- Na końcu był łabędź...
- Co ty mówisz? Łabędź?
- Tak. Łabędź był ostatni, bo ten duрек operator dopiero wtedy zatrzymał karuzelę...