Przychodzi dziadek na komisariat i mówi: - Panie władzo, ukradli mi rower! - Jakiego koloru? - Zielonego. - Miał światełko? - Nie miał. - A lusterko wsteczne? - Też nie. - W takim razie płaci pan 50 zł mandaciku.
Przychodzi dziadek na komisariat i mówi:
- Panie władzo, ukradli mi rower!
- Jakiego koloru?
- Zielonego.
- Miał światełko?
- Nie miał.
- A lusterko wsteczne?
- Też nie.
- W takim razie płaci pan 50 zł mandaciku.