Przychodzi dziewczyna do spowiedzi. Krótka rozmowa wprowadzająca i ksiądz prosi o wyznanie grzechów.
- Ojcze, bardzo zgrzeszyłam myślą, duszą a przede wszystkim ciałem.
- A ciałem ile razy?
- Około 200.
- Oj piekło córko, piekło...
- Nie piekło, tylko swędziało.