Przychodzi facet do lekarza i mówi: - Proszę pana, mam problem. - Słucham pana. - Ale czy nie będzie się pan śmiał? - Nie. - Spuchło mi jądro. - Proszę pokazać. - Ale czy na pewno nie będzie się pan śmiał? - dopytuje się. - Na pewno. Facet wyciąga jądro wielkości piłki. Lekarz zwija się ze śmiechu. - No widzi pan! W takim wypadku nie pokażę panu tego spuchniętego!
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Proszę pana, mam problem.
- Słucham pana.
- Ale czy nie będzie się pan śmiał?
- Nie.
- Spuchło mi jądro.
- Proszę pokazać.
- Ale czy na pewno nie będzie się pan śmiał? - dopytuje się.
- Na pewno.
Facet wyciąga jądro wielkości piłki. Lekarz zwija się ze śmiechu.
- No widzi pan! W takim wypadku nie pokażę panu tego spuchniętego!