Przychodzi niewidomy do spożywczego: - Czy szanowny pan zechce coś w naszym szanownym sklepie kupić? - A co pan ze mnie ciemnotę robi?
Przychodzi niewidomy do spożywczego:
- Czy szanowny pan zechce coś w naszym szanownym sklepie kupić?
- A co pan ze mnie ciemnotę robi?