Przychodzi pijak do konfesionału i mówi:<br />- Piłem, paliłem, konia waliłem.<br />Ksiądz myśli... wyciąga kalkulator, liczy i gada:<br />- Wiesz co, idź no jeszcze raz zwalić konia bo mi ułamki wychodzą.
Przychodzi pijak do konfesionału i mówi:
- Piłem, paliłem, konia waliłem.
Ksiądz myśli... wyciąga kalkulator, liczy i gada:
- Wiesz co, idź no jeszcze raz zwalić konia bo mi ułamki wychodzą.