Przychodzi zmartwiony facet do lekarza i mówi: - Panie doktorze, jedno jądro mam granatowe. Doktor na to: - Oj, to ciężka sprawa, trzeba wyciąć. Po ciężkiej operacji facet wraca do lekarza po miesiącu z tym samym problemem: - Panie doktorze, mam spuchnięte teraz całe drugie jądro. Lekarz na to: - Oj, to mogły być przerzuty, trzeba je usunąć. I tak po drugiej poważnej operacji facet wraca po pewnym czasie do lekarza i mówi: - Panie doktorze, teraz spuchła tam cała reszta. A doktor na to: - Panie... Podejdź no pan. I po dokładnym obejrzeniu jego odzieży mówi: - Proszę pana, radzę zmienić spodnie, bo one farbują.
Przychodzi zmartwiony facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, jedno jądro mam granatowe.
Doktor na to:
- Oj, to ciężka sprawa, trzeba wyciąć.
Po ciężkiej operacji facet wraca do lekarza po miesiącu z tym samym problemem:
- Panie doktorze, mam spuchnięte teraz całe drugie jądro.
Lekarz na to:
- Oj, to mogły być przerzuty, trzeba je usunąć.
I tak po drugiej poważnej operacji facet wraca po pewnym czasie do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, teraz spuchła tam cała reszta.
A doktor na to:
- Panie... Podejdź no pan. I po dokładnym obejrzeniu jego odzieży mówi:
- Proszę pana, radzę zmienić spodnie, bo one farbują.