Późnym wieczorem przechodzień zauważył blondynkę, która na czworakach czegoś szukała pod latarnią.<br />- Pani coś zgubiła?<br />- Tak, moneta mi wypadła.<br />- Właśnie tu?<br />- Nie, trochę dalej, w tamtą stronę.<br />- To dlaczego pani tutaj szuka?<br />- Bo tu jaśniej.
Późnym wieczorem przechodzień zauważył blondynkę, która na czworakach czegoś szukała pod latarnią.
- Pani coś zgubiła?
- Tak, moneta mi wypadła.
- Właśnie tu?
- Nie, trochę dalej, w tamtą stronę.
- To dlaczego pani tutaj szuka?
- Bo tu jaśniej.