Ropuch siedzi na ropusze i robią dziecko. W pewnym momencie on mówi:
- Ależ Ty jesteś obrzydliwa, masz takie okropnie wyłupiaste oczy, pełno brodawek na całym ciele, a do tego jesteś mokra i cała śliska.
Zmartwiona ropucha pyta:
- Czy naprawdę nie ma we mnie nic ładnego?
- Jest, ale zaraz to wyjmę.