Roz jechała jedna baba tramwajem do Chorzowa. Konduktorka pyto ją kaj jedzie? - Do Chorzowa - pado baba. - Do Starego? - pyto konduktorka, no bo to i Stary Chorzów jest. - Nie! - pado baba, - do Emy prać.
Roz jechała jedna baba tramwajem do Chorzowa. Konduktorka pyto ją kaj jedzie?
- Do Chorzowa - pado baba.
- Do Starego? - pyto konduktorka, no bo to i Stary Chorzów jest.
- Nie! - pado baba, - do Emy prać.