Schadken idzie do biedaka i mówi: - Chcę zorganizować wesele dla Twojego syna. - Ale ja nigdy nie wtrącam się w życie mojego syna... - odpowiada biedak. - Ale ona jest córką Rotszylda! - Aaaa, no chyba że tak... Następnie Schadken idzie do Rotszylda i mówi: - Chcę zorganizować wesele dla Twojej córki. - Ale ona jest za młoda... - odpowiada Rotszyld. - Ale ten chłopak jest już wiceprezesem banku! - Aaaa, no chyba że tak... Następnie Schadken idzie do prezesa banku i mówi: - Mam dla Pana wiceprezesa. - Ale ja już mam mnóstwo wiceprezesów... - odpowiada prezes. - Ale ten chłopak jest zięciem Rotszylda! - Aaaa, no chyba że tak...
Schadken idzie do biedaka i mówi:
- Chcę zorganizować wesele dla Twojego syna.
- Ale ja nigdy nie wtrącam się w życie mojego syna... - odpowiada biedak.
- Ale ona jest córką Rotszylda!
- Aaaa, no chyba że tak...
Następnie Schadken idzie do Rotszylda i mówi:
- Chcę zorganizować wesele dla Twojej córki.
- Ale ona jest za młoda... - odpowiada Rotszyld.
- Ale ten chłopak jest już wiceprezesem banku!
- Aaaa, no chyba że tak...
Następnie Schadken idzie do prezesa banku i mówi:
- Mam dla Pana wiceprezesa.
- Ale ja już mam mnóstwo wiceprezesów... - odpowiada prezes.
- Ale ten chłopak jest zięciem Rotszylda!
- Aaaa, no chyba że tak...