Siedzą dwie blondynki w barze. Zamówiły butelkę Coli. Jedna z nich odkręciła butelkę i zaczyna wlewać ją do szklanki odwróconej do góry dnem. Leje, leje i leje, aż w końcu mówi do drugiej blondynki: - Ej, z tą szklanką jest coś nie tak. - Jak to? Pokaż. Druga blondynka robi dokładnie to samo co pierwsza, ale po chwili stwierdza: - Pewnie że z tą szklanką jest coś nie tak - ona nie ma dna.
Siedzą dwie blondynki w barze. Zamówiły butelkę Coli. Jedna z nich odkręciła butelkę i zaczyna wlewać ją do szklanki odwróconej do góry dnem. Leje, leje i leje, aż w końcu mówi do drugiej blondynki:
- Ej, z tą szklanką jest coś nie tak.
- Jak to? Pokaż.
Druga blondynka robi dokładnie to samo co pierwsza, ale po chwili stwierdza:
- Pewnie że z tą szklanką jest coś nie tak - ona nie ma dna.