Spotkanie kandydata na prezydenta z wyborcami. Głos z sali: - Czy jak zostanie Pan prezydentem to wreszcie dostanę pracę? - Tak, nawet dobrą i samochód służbowy. - A ja czy dostanę? - Tak i samochód służbowy i sekretarkę. - A ja? - Ależ oczywiście. - A ja? - Ty nie. - A dlaczego?. - Bo ciebie nie znam.
Spotkanie kandydata na prezydenta z wyborcami. Głos z sali:
- Czy jak zostanie Pan prezydentem to wreszcie dostanę pracę?
- Tak, nawet dobrą i samochód służbowy.
- A ja czy dostanę?
- Tak i samochód służbowy i sekretarkę.
- A ja?
- Ależ oczywiście.
- A ja?
- Ty nie.
- A dlaczego?.
- Bo ciebie nie znam.