Stalin i Roosevelt postanowili sprawdzić czyi obywatele są bardziej przywiązani do swojego przywódcy. Przywołał Roosevelt szeregowego obywatela USA i mówi: - Dla dobra Stanów Zjednoczonych, za swego prezydenta, skacz w przepaść. - Nie, nie mogę. Mam żonę, dzieci i starych rodziców. Przywołał Stalin szeregowego obywatela Związku Radzieckiego i mówi: - Za ojczyznę, za Stalina, skacz w przepaść. - Tak jest! Hurra! - i pobiegł szukać przepaści. Po drodze Roosevelt pyta go: - Czemu skaczesz w przepaść? - Nie mogę inaczej. Mam żonę, dzieci i starych rodziców.
Stalin i Roosevelt postanowili sprawdzić czyi obywatele są bardziej przywiązani do swojego przywódcy. Przywołał Roosevelt szeregowego obywatela USA i mówi:
- Dla dobra Stanów Zjednoczonych, za swego prezydenta, skacz w przepaść.
- Nie, nie mogę. Mam żonę, dzieci i starych rodziców.
Przywołał Stalin szeregowego obywatela Związku Radzieckiego i mówi:
- Za ojczyznę, za Stalina, skacz w przepaść.
- Tak jest! Hurra! - i pobiegł szukać przepaści.
Po drodze Roosevelt pyta go:
- Czemu skaczesz w przepaść?
- Nie mogę inaczej. Mam żonę, dzieci i starych rodziców.